Indywidualne sesje z coachem – jak się przygotować?

Indywidualne sesje z coachem – jak się przygotować?

Zastanawiasz się, jak maksymalnie wykorzystać potencjał indywidualnych sesji z coachem? To pytanie zadaje sobie większość osób przed pierwszym spotkaniem. Właściwe przygotowanie może znacząco wpłynąć na efektywność całego procesu – niezależnie od tego, czy pracujesz nad rozwojem kariery, relacjami, czy zmianą nawyków. Przygotowanie do indywidualnych sesji z coachem przypomina pakowanie plecaka na ważną wyprawę: zapomnisz czegoś – utkniesz w miejscu.

Po co właściwie ten coach?

Zacznijmy od podstaw. Coaching to nie terapia, nie mentoring i nie kurs online. To proces, w którym coach pomaga ci znaleźć własne odpowiedzi poprzez zadawanie odpowiednich pytań. Kiedy sam zaczynałem współpracę z coachem w 2022 roku, myślałem, że dostanę gotowe rozwiązania. Okazało się, że najcenniejsze były te momenty, gdy coach zatrzymywał mnie pytaniem: „A co by się stało, gdybyś przestał się bać?”.

Indywidualne sesje z coachem – jak się przygotować?

Rzeczywiste koszty i czas

Standardowa sesja trwa zwykle 50-90 minut i kosztuje między 200 a 500 złotych. Niektóre pakiety miesięczne sięgają nawet 2000 złotych. Dlaczego o tym mówię? Bo świadomość inwestycji pomaga traktować każdą minutę poważnie. To nie jest spotkanie towarzyskie – to twój czas na prawdziwą zmianę.

Co zrobić przed pierwszą sesją?

Przygotowanie mentalne to podstawa. Około 72 godziny przed spotkaniem zacznij notować myśli, które przychodzą ci do głowy w kontekście twojego celu. Nie chodzi o tworzenie elaboratu – wystarczą strzępki zdań, hasła, nawet emocje. Pamiętam klientkę, która przez 3 miesiące zmagała się z decyzją o zmianie pracy. Gdy wreszcie spisała wszystkie „za” i „przeciw”, okazało się, że tak naprawdę bała się nie zmiany, tylko oceny rodziny.

  • Określ jeden główny cel na najbliższe spotkania
  • Przygotuj listę pytań, które cię nurtują
  • Znajdź ciche miejsce do rozmowy (hałasujący domownik może zniszczyć skupienie)

Podczas sesji: bądź obecny, nie idealny

Wielu ludzi próbuje udawać kogoś, kim nie są. Tymczasem coaching działa najlepiej, gdy pokazesz swoje prawdziwe oblicze. Jeśli coś cię złości – powiedz o tym. Jeśli nie rozumiesz pytania – poproś o wyjaśnienie. Serio? Coach nie jest tam po to, by cię oceniać, tylko by cię wspierać.

Porównując coaching do tradycyjnego doradztwa, różnica jest taka jak między gotową mapą a kompasem. Doradca powie ci, którą drogą iść, coach pomoże ci odnaleźć własny kierunek. Które podejście lepsze? Zależy, czy wolisz gotowe rozwiązania, czy trwałe umiejętności nawigacji życiowej.

Między sesjami: praca własna to nie opcja

Jeśli myślisz, że coaching działa tylko podczas spotkań, jesteś w błędzie. Prawdziwa zmiana dzieje się między sesjami. Coach może zadać ci „zadanie domowe” – np. przez 21 dni notować sytuacje, w których ulegasz prokrastynacji. Dlaczego akurat 21 dni? Badania pokazują, że to minimalny czas na utrwalenie nowego nawyku.

Pewna przedsiębiorcza kobieta, z którą pracowałem, dostała zadanie: przez 2 tygodnie odmawiać przynajmniej jednej niechcianej prośbie dziennie. Efekt? Nie tylko odzyskała 3 godziny tygodniowo, ale też odkryła, że ludzie szanują jej granice bardziej, niż sądziła.

Czego unikać jak ognia?

Najczęstszy błąd? Spóźnianie się. Spóźnienie 5 minut to 10% straconej sesji. Inne grzechy główne: brak otwartości („ja już wszystko wiem”), oczekiwanie magicznych rozwiązań i – uwaga – próba zaimponowania coacheowi. To ostatnie jest szczególnie zgubne; pamiętaj, że coach nie potrzebuje twojej laurki, tylko twojej autentyczności.

Kiedy coaching nie zadziała?

Powiem wprost: jeśli nie jesteś gotów wziąć odpowiedzialności za swoje wybory, coaching będzie jak wiosłowanie na pustyni. Nie pomoże też, gdy szukasz szybkiej recepty na skomplikowany problem lub gdy potrzebujesz pomocy psychiatrycznej. Coaching to proces, nie tabletka przeciwbólowa.

Podsumowanie: twoja rola w tym tańcu

Przygotowanie do indywidualnych sesji z coachem to tak naprawdę przygotowanie do spotkania z samym sobą. To ty jesteś ekspertem od swojego życia – coach jest tylko przewodnikiem. Podejdź do tego z ciekawością, a nie presją. I pamiętaj: najgorsze, co możesz zrobić, to nic nie zrobić 😉

A teraz chcę usłyszeć od ciebie: jaka była twoja największa obawa przed pierwszą sesją coachingową? Podziel się w komentarzu – może akurat pomożesz komuś, kto teraz właśnie to czyta.